Jak to mówią, do trzech razy sztuka! Byłem dotąd na dwóch edycjach katowickiego OFF Festivalu, za każdym razem bawiłem się przednio, a dość nieoczekiwanie dla samego siebie, w sierpniu zamelduję się w Dolinie Trzech Stawów znowu. Zajawka już kipi!

Jakież było moje zdziwienie, gdy wczoraj wieczorem otworzyłem skrzynkę mailową, a tam przywitała mnie wiadomość zaczynająca się od słów: „Miło nam poinformować Pana o przyznaniu akredytacji dziennikarskiej na OFF Festival Katowice 2025”. Pierwsza moja reakcja: WTF?!

Szczerze: dawno zapomniałem, że złożyłem ten wniosek. Chyba nigdy tak naprawdę nie wierzyłem, że dostanę akredytację powołując się na mojego mocno zakurzonego bloga. A jednak! Widocznie dobrzy ludzie z OFF-a pamiętają naszą współpracę sprzed kilku lat i stąd ten kredyt zaufania.

Niedawno, z różnych względów, odpuściłem już mentalnie wyjazd na OFF-a w tym roku (choć wcześniej bardzo poważnie rozważałem zakup karnetu). No ale skoro Pan Rojek z ekipą zapraszają mnie tam jako pismaka, to kurczę, głupio odmówić. Jednym słowem: jadę!

OFF Festival 2025 – na jakie koncerty czekam?

Jeszcze nie wiem dokładnie, na ile dni, bo w tzw. międzyczasie zdążyłem już poczynić pewne plany urlopowe w tym terminie. Na bank jednak pojawię się w Katowicach choćby na jeden dzień festiwalu. I jeśli to rzeczywiście będzie tylko jeden dzień, najprawdopodobniej postawię na niedzielę 3 sierpnia.

Pa Salieu, Fontaines D.C. – tych artystów znam, lubię i bardzo chcę zobaczyć (posłuchać oczywiście też) na żywo. Plus jeszcze mi nieznani, ale dobrze rokujący koncertowo muzycy, jak Snow Strippers, Leo Ros, Maria Jose Llergo, Iglooghost, MJ Lenderman, Willa Kosmos, Bad Boy Chiller Crew, Sunnbrella czy Lumbago.

Zaiste mocny line-up. Wkrótce napiszę więcej o tych koncertach, na które czekam najbardziej. Tymczasem kończę ten przykrótki wpis i – co najważniejsze – do zobaczenia na OFF-ie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *