Sokół urósł, wszedł na stół i sięgnął po klucz do hip-hopowego skarbca. Albumem NIC – z charakterystyczną swadą i pewnością siebie – udowodnił, że po czterdziestce wciąż można nagrywać świeży, różnorodny i po prostu znakomity rap.
S jak Sokół. S jak szef
Trochę mistrz Yoda, trochę don Vito Corleone – taki jest Wojtek Sokół. Słuchając go z jednej strony jesteś pod wrażeniem wypływającej z tekstów życiowej mądrości i bogatego bagażu doświadczeń, z drugiej – wiesz, że ten gość, rapujący kolejne wersy spokojnym, zimnokrwistym flow, nie żartuje. I że nie musi podnosić głosu czy uciekać się do gróźb, by zyskać posłuch i respekt.