Nikt w Polsce jak Dwa Sławy

dwa_slawy
fot. facebook.com/dwaslawy

Komediowy rap od zawsze był w Polsce traktowany po macoszemu. Utożsamiany z T-raperami znad Wisły lub co najwyżej Grupą Operacyjną, nigdy nie doczekał się takiej pozycji w hip-hopowej hierarchii jak choćby za oceanem, gdzie artyści pokroju Biz Markie’go, Afromana czy nawet Eminema u progu kariery okupowali szczyty list przebojów i mogli pochwalić się pokaźną grupą oddanych fanów.

Fakt, graczy, którzy potrafiliby ze smakiem łączyć stricte rapowe umiejętności z kabaretowym zacięciem, było u nas jak na lekarstwo. Łonę znają wszyscy, ale on w odpowiednim momencie potrafił wyrwać się z komediowej konwencji i pokazać  jako poważniejszy, mający wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, a przy tym zabójczo inteligentny i niesamowicie utalentowany raper przez duże R.

W czasach, gdy cytując „króla” hashtagów (o którym jeszcze tu wspomnę), „Ślizg nie był żadnym forum, mogłeś z papieru czytać” dość popularny był jeszcze niejaki Król Maciuś I, a także Prezes, ale dziś naprawdę dobrych, niestroniących od dużej dawki humoru zawodników, w Polsce można ze świecą szukać.

Na szczęście jest takich dwóch. A konkretnie Dwóch Sławów. Nie znacie? No pewnie, że nie znacie, bo biorąc pod uwagę stosunek skillsów do fejmu (mierzonego liczbą sprzedanych płyt, wyświetleń na jutubie czy fanów na fejsie, łotewa) to najbardziej niedoceniany raperzy na naszej scenie. I pewnie szybko się to nie zmieni (choć trzymam kciuki z całej siły, żebym się mylił), właśnie z tego powodu, że błyskawicznie wsadzono ich do szufladki z napisem „rap komediowy”, co automatycznie powoduje, że większość rapowych ortodoksów omija ich twórczość szerokim łukiem.

A to wielki błąd jest. Bo nie dość, że to piekielnie błyskotliwi tekściarze, to jeszcze dysponują odpowiednimi warunkami głosowymi i talentem, by te swoje okraszoną solidną dawką humoru, sarkazmu i ironii teksty kłaść na bity w naprawdę przyzwoity sposób. Owszem, do wirtuozów flow jeszcze im nieco brakuje, ale patrząc na postępy w tej dziedzinie zwłaszcza Astka, można być pewnym, że i w tej kwestii wkrótce niewielu będzie im w stanie dorównać.

W innych aspektach rapowego rzemiosła inni już mogą się od nich bardzo wiele nauczyć. Choćby używania tych nieszczęsnych hashtagów – to oni, obok Bisza, jako jedyni naprawdę wiedzą, z czym to się je. A wspomniany przeze mnie Małolat (znany też jako pan Raiffeisen vel Waldemar Łysiak rapu) czy inni reprezentanci starej gwardii, którzy nagle zapragnęli być świeży, więc katują słuchaczy wymuszonymi, oczywistymi pseudohashtagami, powinni obowiązkowo być kierowani na korepetycje u Radka i Jarka. Zresztą, co ja Wam będę tłumaczył, posłuchajcie sami:

Dwóch Sławów na scenie jest już ładnych parę lat, mają na koncie dwa bardzo dobre nielegalne albumy „Dla Sławy” i „Muzyka Kozacka” i jeden mikstejp na pożyczonych od francuskiego asa 20Syla bitach (świetna „Nieśmiertelna Nawijka Dwusławowa”), ale dopiero w pod koniec 2012 roku zadebiutowali legalem w barwach Embryo Nagrania. I to był naprawdę świetny debiut, choć oczywiście „Nie wiem, nie orientuję się” nie zdobyło nawet ułamka uznania, na jakie obaj panowie zasłużyli. Już samo wykonanie na żywo (i oczywiście bez prądu) numeru „Unplugged” pokazuje bowiem, z jakiego kalibru graczami mamy do czynienia:

Bez kitu, uwielbiam tych gości. Są tak oryginalni, tak zabawni w niewymuszony i inteligenty sposób (o czym świadczą nie tylko ich numery, ale też przyprawiające o zerwanie boków wywiady albo nawet autowywiady), a przy tym wszystkim to naprawdę bardzo dobrzy MC’s. Nie będę im życzył sukcesów na rapowej scenie i tłumu fanów na FB, bo oni pewnie i tak mają fejm głęboko w dupie i mam wrażenie, że nawet im niespecjalnie zależy na dotarciu do szerszego grona słuchaczy. Ale ich kolejne płyty będę kupował w ciemno. A takich raperów, co do których jestem przekonany, że mnie nie zawiodą, jest w naszym kraju niewielu. Dobra, obejrzyjcie ten klip i powiedzcie mi, jak tu ich nie kochać?

PS. Dla tych, którzy nie wyłapali: Astek w powyższym kawałku nawija przedostatni, Radosny – ostatni.

4 myśli na temat “Nikt w Polsce jak Dwa Sławy

Dodaj komentarz