Zawsze, k***a, coś

Kedyf długo kazał czekać na swój kolejny album, bo – jak wiadomo – zawsze coś. Ale jak już wreszcie go wydał, to trafił nim najmocniej jak się da. Po prostu posłuchajcie tej płyty.

Wreszcie

Pierwsze dwa miesiące 2021 roku – mówiąc dość oględnie – nie rozpieszczały poziomem rodzimych wydawnictw. Drgnęło dopiero w marcu, gdy wyszło kilka płyt, które na dłużej przykuły moją uwagę i przywróciły nadzieję, że może jeszcze nie jestem za stary, by jarać się polskim rapem.

Wiosna idzie

Za oknem coraz dłużej jasno, na termometrach coraz więcej kresek, a w głośnikach coraz częściej słychać dobry rap. Niechybnie idzie wiosna.

Ach, ta dzisiejsza młodzież…

Kiedy o hip-hopowym numerze Krystyna Pawłowicz dyskutuje z Magdaleną Ogórek, a TVP używa go jako oręża w szerzeniu swojej specyficznie rozumianej misji, wiedz, że coś się dzieje. Ja tylko zastanawiam się co, bo wciąż nie rozumiem, skąd ten szum wokół „Patointeligencji”.